Przejdź do głównej treści

Oficjalna strona I LO im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie Oficjalna strona I LO im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie

Oficjalna strona I LO im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie

Entropia 2012/2013

Czcionka:

 

 

POŻĘGNANIE W ENTROPII 2013

entropia111

 

25 kwietnia 2013 roku w sali numer 14 odbyło się uroczyste pożegnanie maturzystów, które zorganizowało koło politologiczne „Entropia" wraz z Panią Profesor Małgorzatą Kaim.
Niczego nieświadomi trzecioklasiści z dumą przekroczyli progi pracowni, niemal wpadając w czułe objęcia Matki Entropii-w tej roli Marcelina Izydorczyk. Jednak odwrotu nie było. Napotkali tu wiele niespodzianek, które przygotowali ich młodsi koledzy. Piękną „mowę pożegnalną" wygłosiła Julia Combik. Było w niej i o wspólnych przeżyciach, i o wypuszczaniu z gniazda i o maturze i życiu i o tym, co miała im do zaoferowanie Entropia. Każdy z nich, aby zostać wypuszczonym w świat, na tak zwane „szeroki wody" musiał spełnić pewne warunki. Pierwszy z nich dotyczył odpowiedzi na pytania z dziedzin, którymi zajmuje się kółko a przygotowanymi przez Karola Hajduka i Ole Rabendę. Kolejnym krokiem było „błogosławieństwo" Matki Entropii oraz zawieszenie na szyi symbolicznej kartki , która przedstawiała prośby o datki na potrzebne do przeżycia produkty, którą każdy student powinien posiadać w torbie (dziękujemy Magdzie Czapli). Jednak żaden maturzysta nie poddał się i oczekiwał pokornie na dalsze wyzwanie-a było nim wypicie podejrzanego pochodzenia napoju i dziwnej potrawy. Maturzyści wypili do dna i zjedli do ostatniego okruszka te okropności . Udowodnili w ten sposób, że nie jest im straszne „głodne" życie studenta i poradzą sobie, bo są w stanie zjeść wszystko.
Po tak emocjonujących minutach , nastąpił moment wspomnień i wzruszeń. Ostatnie już dla maturzystów spotkanie kółka politologicznego „Entropia" przypieczętowała zaintonowana przez Olgę Owczarek piosenka „Ale to już było". Mimo, iż osobiście nie jestem w gronie entropijnej społeczności i odgrywałam jedynie rolę obserwatora, to uważam, że to koło jest elitarną chlubą naszej szkoły, jednym z najlepszych przedsięwzięć i jestem przekonana, że przyszli pierwszoklasiści wstąpią z dumą w jej szeregi, reprezentując szkołę.

Aleksandra Dobosz I A

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 

AKADEMIA OBYWATELSKA

Akademia

 

15 kwietnia 2013 roku w Sali konferencyjnej przy ul. Targowej 1 odbyła się kolejna sesja Akademii Obywatelskiej pt. "Aaaszukam pracy... Bezrobocie – co z tym zrobić?", na której obecni byli przedstawiciele „Entropii”. Gośćmi pani poseł Izabeli Leszczyny byli Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej, Jacek Męcina oraz Doradca Zarządu Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", Jeremi Mordasewicz. Bezrobocie w marcu wyniosło ponad 14%, więc zaproszeni goście starali się odpowiedzieć na pewne pytania – dlaczego jest ono tak wysokie? Co zrobić, żeby było niższe? Czy umowy śmieciowe to dobre wyjście? Czy nowa reforma emerytalna działa na korzyść polskiego rynku pracy? Jak widać pytania te są bardzo ważne, a cała dyskusja oscylowała wokół tematyki bezrobocia i rynku pracy.

Minister Męcina zwracał uwagę na to, iż Polska tak naprawdę dopiero odbudowuje się i regeneruje po dekadach nieefektywnego socjalizmu i po przeobrażeniach lat 90 XX w. Twierdził także, że nie bezrobocie jest największym problemem naszego państwa, a niskie wskaźniki aktywności zawodowej. Według Ministra Męciny powinniśmy zastanawiać się nad tym, jak wykorzystać większą ilość zasobów, jak wykorzystać potencjał, który w ludziach drzemie. Zaznaczył także, iż ma przygotowaną reformę, która ułatwi zatrudnianie osób powyżej 50 roku życia, kobiet powracających na rynek pracy oraz młodzieży. Pan Męcina wskazywał również na zagadnienie niskiej mobilności Polaków, którzy jego zdaniem nie zawsze "jeżdżą" za pracą. Całkiem ciekawe było pewne pytanie z sali do pana Ministra – co jeżeli owa mobilność nie zostanie ograniczona do województwa czy kraju, ale obejmie swoim zasięgiem kontynent czy nawet cały świat? Z kolei pan Jeremi Mordasewicz zwracał uwagę na problematykę oszczędzania u Polaków, a raczej braku zjawiska oszczędzania. Twierdził, że państwo i obywatele są bogaci, kiedy oszczędzają i pieniądze inwestują. Pan Mordasewicz sceptycznie odniósł się do tego, iż państwo w pewnej części dopłaca do specjalnych dodatków do emerytur np wojskowych. Obaj goście pani poseł Leszczyny negatywnie wypowiadali się o nazywaniu umów "śmieciowymi", gdyż godzi to w pracodawcę i pracownika. Widzą w nich coś dobrego dla ludzi oraz twierdzą, że są one szansą na to, by bezrobocie było jednak mniejsze. W aspekcie podwyższenia i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn panowie byli jednomyślni – dobry ruch Platformy Obywatelskiej. Natomiast jedna kwestia nie została do końca wyjaśniona – przyjęcie euro i jego wpływ na polski rynek pracy. Pan Minister Męcina powiedział, że euro to szansa dla Polski, a pan Mordasewicz przypomniał przykład Słowacji, która po wprowadzeniu waluty euro zanotowała podwyższenie wskaźników rozwoju gospodarczego.

Po debacie pozostaje nadal pewien niedosyt związany raczej z brakiem odpowiedzi na najważniejsze pytanie – co zrobić, żeby bezrobocie było mniejsze? W samej Częstochowie 14 tysięcy osób jest zarejestrowanych jako bezrobotne. Panowie Mordasewicz i Męcina myślą pozytywnie, zwłaszcza pan Minister. Obiecał, iż za 4-5 lat bezrobocie będzie dużo mniejsze. Jednak czy nie jest to punkt widzenia osób bogatych? Czy nie przychodzi na myśl pytanie znane już z otchłani internetu – "Panie premierze, jak żyć?"

Karol Hajduk II A

 

 ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Debata - „Bezrobocie - co z tym zrobić?"

xxx2b


Uczniowie I LO z koła politologicznego Entropia uczestniczyli 15 kwietnia 2013 r. w kolejnej debacie w Akademii Obywatelskiej. Tym razem Poseł I. Leszczyna (od niedawna wiceminister finansów) zaprosiła do dyskusji dr hab. Jacka Męcinę – Sekretarza Stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej oraz Jeremiego Mordasewicza – doradcę Zarządu Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „LEWIATAN". W pierwszej części spotkania Pani Poseł wraz ze swoimi gośćmi dyskutowała m. in. o instrumentach dzięki którym można zmniejszać bezrobocie, jego strukturze, przyczynach i skutkach. W części drugiej uczestnicy mogli zadać pytania a wśród pytających był Nasz Entropista Karol Hajduk z kl. II A, który ciekawy był jakie są perspektywy wejścia Polski do strefy euro i jaki to może mieć związek z bezrobociem. Spotkanie było ciekawe, merytoryczne i zgromadziło licznych słuchaczy.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 bbde0296325761f6af2667f1d7ce0447

Debata o GMO,

czyli humaniści biologom

  

Co to jest żywność GMO? Dlaczego wywołuje tak duże kontrowersje? W czym tkwi problem? – to pytania, które w ostatnim czasie często pojawiają się mediach. Postanowiliśmy zmierzyć się z nimi także my, członkowie Entropii, organizując 13 marca wraz z p. prof. Małgorzatą Kaim debatę poświęconą genetycznie modyfikowanej żywności. Do udziału w serii prezentacji i dyskusji zaprosiliśmy tym razem nie klasy humanistyczne, ale naszych kolegów i koleżanki z bio-chemu. Było to dla nas duże wyzwanie – zaprezentować zagadnienie w ciekawy sposób tak, aby zainteresować zapewne świetnie obeznanych w temacie biologów.

Na początku Marcelina Izydorczyk, Aleksandra Białek i Agatę Stępnik z klasy 2a przedstawiły wyniki ankiety, badającej poziom wiedzy uczniów Słowackiego o GMO. Trzeba przyznać – nauczycielki biologii powinny być usatysfakcjonowane. Ponad 85% z nas wiedziało czym jest GMO, a co więcej umiało ten tajemniczy skrót rozszyfrować. Dowiedzieliśmy się też, skąd uczniowie czerpali swoją wiedzę (głównym źródłem informacji były media i szkoła) oraz, jakie jest ich osobiste zdanie na temat GMO. Zdecydowana większość (około 70%) była przeciwna wprowadzaniu modyfikowanej żywności, jednak znalazła się także spora grupa zwolenników. Warto przypomnieć osobom nieuczestniczącym w debacie, czym dokładnie jest GMO. Skrót ten oznacza organizmy modyfikowane genetycznie, czyli takie, których genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej w celu uzyskania nowej cechy lub zmiany już istniejącej. Jest to metoda stosunkowo młoda – pierwsze GMO powstało bowiem w 1973, a pierwszą sprzedaż zmodyfikowanego organizmu, jakim były pomidory ze zmniejszoną aktywnością genu odpowiedzialnego za dojrzewanie rozpoczęto w 1994 roku.

Na początku w temat GMO wprowadziła nas Magdalena Czapla. Poważnie (stosownie do rangi debaty), ale i z lekkim przymrużeniem oka przedstawiła nam krótko najważniejsze problemy związane z GMO. Co to właściwie jest, dlaczego o tym mówimy i „z czym to się je” (albo nie je – w zależności od tego czy jesteś zwolennikiem, czy przeciwnikiem). Pierwszym problemem, jaki został poruszony, była kwestia badań nad skutkami stosowania GMO. Jak wiemy przeprowadzono ich bardzo wiele. Ich wyniki raz dowodziły nieszkodliwości, innym razem wskazywały na negatywne skutki spożywania GMO. Trudno ocenić badania, których rezultaty tak skrajnie się od siebie różnią. Skąd te różnice? Które z badań są wiarygodne? Jak się je przeprowadza? Które mają status oficjalnych lub nieoficjalnych? Temat ten przybliżyli uczniom Karol Hajduk, Adam Krzyżowski z klasy 2a oraz nasz gość specjalny, sympatyk Entropii- biolog Maks Sobczyk z klasy III C . Ich prezentację urozmaicały zdjęcia i filmy dokumentalne.

Adam Gruca z klasy 3a i Natalia Skorubska z klasy 1a zajęli się omówieniem kolejnego zagadnienia – wpływu modyfikowanej żywności na gospodarkę. Okazuje się bowiem, że problem „jeść GMO czy nie jeść” nie jest jedyny. I tak np. kontrowersje budzi fakt, że firma Monsanto posiada monopol na genetycznie modyfikowaną żywność, a metody jej działania można uznać za nieetyczne, a nawet niebezpieczne dla tradycyjnych ekologicznych upraw rolniczych.

Pozostał jeszcze problem, jaki dotyka wszystkich konsumentów – wyboru pomiędzy żywnością naturalną a tą modyfikowaną genetycznie. Zaprezentował go Jakub Dawid z klasy 2a, zastanawiając się, czy ludzie rzeczywiście mają pełny dostęp do informacji o tym, co jedzą i czy w związku z tym mogą świadomie wybierać wolne od GMO produkty. Na zakończenie pozostał jeszcze czas na krótką dyskusję.

Debata nie tylko poszerzyła naszą wiedzę na temat genetycznie modyfikowanej żywności. Pokazała także, że humaniści i biolodzy to nie dwie odległe planety, ale, że są tematy, które interesują nas wszystkich i na które wspólnie możemy dyskutować.

Ala Grudzińska 1a

 ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

GŁOS LEWAKA

 

Albo co maja związki partnerskie do sprawy polskiej

 

 

 

W ostatnim czasie głośna stała się sprawa projektów ustaw o związkach partnerskich, które to w liczbie trzech zostały, po kolei, zatopione przez nasz parlament. Szumu wokół nich narobili sami posłowie, którzy to językiem z pogranicza karczmy i kłótni przedszkolaków, sprowadzili dyskusję- ledwo znowu podniesioną- z torów racjonalnych na emocjonalne. Jako że żyjemy w demokratycznej republice, w której każdy ma prawo do własnej opinii, i gdzie nie często do głosu dochodzą sądy wyważone i dostrzegające polifonię naszego życia, tak Ja, z racji przysługującego Mi prawa i poczucia obowiązku chce wyrazić własną opinię na ten temat.

 

Obecnie wielu Polaków postrzega homoseksualizm, a szczególnie możliwość legalizacji równoprawnych małżeństw osób tej samej płci, za otwarcie drzwi barbarzyństwu, które zniszczy obecną rodzinie, relacje społeczne i zachwieje naszym narodem. Czy nie brzmi to podobnie do wcześniejszych głosów, które wzbraniały się przed uznaniem murzynów za takich samych ludzi co biali? Ksenofobia przybiera różne postacie i twarze. Strach przed nieznanym czy też długo tajonym jest rzeczą normalną, powinniśmy otwierać się na świat, by żyć z nim w zgodzie.

 

Twierdzi się obecnie, że zagwarantowanie homoseksualistom praw do związków partnerskich, podstępnie pochłonie dzisiejszą rodzinę. Że zdewaluuje się wartość rodziny jako związku kobiety i mężczyzny oraz dzieci pod ich opieką. W jaki sposób? Homoseksualiści przenikną do tych zdrowych komórek i je rozerwą od środka? Czy jak twierdzi jeden z posłów, że związki partnerskie staną się przykrywka dla działalności przestępczej? Należy zadać pytanie do izby niższej: czy wy nas macie za idiotów? Prawdziwymi zagrożeniami dla rodzin w Polsce, o czym mówi się za mało, jest patologia alkoholizmu, bieda i brak pracy. Jest to ważny problem, a nawet ważniejszy niż ten, który dotyczy ok. 2 milionów Polaków, którzy nie mogą normalnie żyć z ukochana osobą, gdyż dotyczy 30-40% społeczeństwa.

 

W tym miejscu robię dygresję pod adresem prawicy: czy wasze nawoływanie do zwiększenia wysiłku na rzecz pamięci i historii nie są hipokryzją? Czy nie dostrzegacie tego, że pomniki które postawicie bohaterom i zasłużonym naszej ojczyźnie -na przykład Lechowi Kaczyńskiemu- zostaną obalone przez tłumy głodnych, bezrobotnych i zdesperowanych ludzi, dla których ważniejszy będzie pusty brzuch i brak poczucia bezpieczeństwa niż łopot flag podczas rocznic?

 

Następnym argumentem jakim się operuje jest monopol na prawdę. Tu kłaniam się Kościołowi z którym jestem związany. Księża podczas kazań( i nie tylko) mówią za Biblią, że jedyna prawda pochodzi od Niego. Z czym się zgadzam, że Bóg jest Moim zbawieniem, a szczera miłość i zawierzenie Jemu sprawi że dostąpię tej łaski. Jednak jest też powiedziane, że opiera się to na akcie szczerej, dobrowolnej i nie wymuszonej woli. Więc co z tymi, którzy nie chcą zawierzyć Bogu? To ich wolna wola, i my, chrześcijanie nie mamy prawa komukolwiek, nakazywać wyznania naszej wiary i zasad. Tyczy się to także niechęci dopuszczenia do głosu i postawienia sobie na równi w państwie i prawie ateistów i wyznawców innych kultów. Jest taka piosenka Kazika, w której refrenie śpiewa: Siłą możesz mi zabrać wiele, ale siłą nie możesz mi niczego dać! Kościół nie powinien wykorzystywać państwa, by kontrolować sytuację i stygmatyzować tych którzy inaczej czują. Należy wykorzystać bardziej oddolną moc społeczeństwa, a nie siłę państwa. Trzeba ewangelizować, o czym często wspomina papież Benedykt XVI. Kościół tak jak to czyni dotychczasowo, broni i wspiera rodziny –ważna działalność charytatywna- ale przez to nie należy rozumieć utrudniania innym życia.

 

Kolejną podnoszoną kwestia jest normalność. A właściwie jej brak po stronie tych „złych” małżeństw, które są jałowe i nienaturalne, według prawicy. A czy jałowe nie są „normalne” pary które nie maja i nie mogą mieć, lub nie chcą mieć dzieci? Czy jest naturalne, że obecnie żyje sporo singli, którzy we wczesnym wieku reprodukcyjnym nie zamierzają zawierać małżeństw? Nie istnieją ustawy represjonujące za takie anty-demograficzne postawy. Nie należy tu zapominać o motywującej postawie państwa. Oczywiście lepiej „zatruwać” komuś życie. Miesiąc temu (13.01br) w Paryżu odbyła się manifestacja gromadząca 1,3mln osób( według organizatorów) z różnych środowisk na rzecz „normalności”, przeciwko ustawie wprowadzającej prawo do adopcji przez pary tej samej płci. Z tą ustawą( na nieszczęście) połączono inną, sankcjonującą już tylko formalnie małżeństwa homoseksualne, z którą to Francuzi w większości się zgadzają. Prezydent Hollande oraz socjaliści popełnili dwa błędy: pierwszy, drobniejszy- łączenie tych dwóch ustaw w jednym pakiecie oraz drugi, znacznie poważniejszy- wprowadzanie na siłę prawa, kiedy w społeczeństwie jest tak wyraźny sprzeciw. Pomimo, że są to słuszne przepisy, nie można gwałcić woli ludu. Rządzącym nie wolno zapominać w czyim imieniu sprawują mandat, a kadencyjność urzędów nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem. Tyczy się to nie tylko pełniących obowiązki władzy we Francji. Wspomnianą kontrowersyjną ustawę należy poddać debacie obywatelskiej, a nie tylko dwutygodniowej wymianie argumentów w Zgromadzeniu Narodowym. Tę lepszą debatę powinni prowadzić filozofowie, etycy, osoby duchowne, naukowcy oraz dziennikarze. W mniejszym stopniu politycy, którzy nazbyt często kierują się racją własnej kieszeni, popularności i władzy.

 

Demokracji nie służą ci którzy się wywyższają( czego nie mylić z wyróżnianiem się i wychylaniem przed szereg), jak i tacy którzy za cel mają zniszczenie każdej świętości. I tu stajemy na rozstaju, czy chcemy Rzeczpospolitej Polskiej Katolicko-Narodowej, czy republiki areopagu, gdzie ani katolikom, ani ateistom, ani wszelkim mniejszościom nie dzieje się krzywda, bo patronuje nam chwalebne dziedzictwo przeszłości.

 

Czas pokaże .

 

 

 

 

 

Adam Gruca

 

III a

 

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 Spotkanie z Minister Edukacji Narodowej - Krystyną Szumilas

Dnia 14 stycznia 2013 roku przedstawiciele szkolnego koła politologicznego Entropia wzięli udział w spotkaniu z panią Minister Edukacji Narodowej, Krystyną Szumilas. Wydarzenie miało miejsce w Młodzieżowym Domu Kultury w Częstochowie przy ul. Łukasińskiego.

Wśród zaproszonych gości znalazł się także Śląski Kurator Oświaty, pan Stanisław Faber. Uczniowie mieli okazję obejrzeć film podsumowujący realizację projektu "Akademia Ucznia", w ramach którego poruszano m.in. kwestie takie jak: prawa ucznia, rola wychowawcy w klasie, wulgaryzmy i nowomowy w szkole czy cyberprzemoc. W „Akademii Ucznia I LO reprezentowali uczniowie kl. II A-Marcelina Izydorczyk i Jakub Dawid. W czasie imprezy pani Minister wręczyła nagrody laureatom konkursu literackiego "Gdybym był Ministrem Oświaty, co bym zrobił, żeby szkoła była miejscem przyjaznym i bezpiecznym?". Wieczór uświetniły występy uczniów częstochowskich szkół średnich. Swoje umiejętności zaprezentował chór z II Liceum Ogólnokształcącego im. Romualda Traugutta, a fragment sztuki Sofoklesa pt.: "Antygona" przygotowali uczniowie IX Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Kamila Norwida.

Spotkanie przebiegło w przyjaznej atmosferze, a czas na nie poświęcony nie poszedł na marne.

 

 


 

 

Otrzęsiny w Entropii

3 stycznia 2013 roku miał miejsce Wielki Dzień Pasowania, czyli (dla osób niewtajemniczonych) uroczyste przyjęcie pierwszoklasistów do grona członków Koła Politologicznego „Entropia". Młodzi uczniowie przeszli już próbę czasu i przez pół roku sumiennie uczęszczali na spotkania. Zostali tylko Najwytrwalsi. W tym roku kandydaci na Entropistów zadziwili wszystkich. Do ostatniego etapu dotarło aż 18 osób! Takiego wyniku nie pamiętali nawet Najstarsi Członkowie Koła! Nadszedł jednak moment próby ostatecznej, z której podobno nie każdy wychodzi żywy. Tę mieli przejść jedynie Najsilniejsi. Każdy z kandydatów na Entropistę został poddany próbie wiedzy i musiał udzielić odpowiedzi na podchwytliwe pytanie, dotyczące historii lub świata współczesnego, aby udowodnić swój stopień wtajemniczenia. Okazało się, że wena twórcza Starszych Członków Koła nie zna granic i pierwszoklasiści zmagali się z zagadnieniami z przeróżnych dziedzin od konstytucji Wielkiej Brytanii (która nie istnieje) zaczynając ,na czasie trwania wojny stuletniej(która nie trwała 100 lat) kończąc.
Po udowodnieniu swojej niewątpliwej giętkości umysłu młodzi Entropiści
musieli stawić czoła próbie giętkości ciała. Kandydatom nakazano przechylić się do tyłu i przejść pod jarzmem:) czyli trzymaną bardzo nisko poprzeczką, a następnie upaść na kolana przed ubranym w białą szatę Najstarszym Członkiem Koła. Ten spytawszy każdego o imię, dotykał mieczem ramion pierwszoklasistów i wypowiadał Słowa Przyjęcia:
„Mianuję Cię na Entropistę, służ dobrze naszemu Kołu".
Dopiero wtedy kandydat mógł powstać i udać się ku najgorszej próbie. Każdy pasowany musiał bowiem tradycyjnie wypić łyk obrzydliwego napoju, którym w tym przypadku był zimny, gęsty sok pomidorowy z tajemniczymi dodatkami. Na szczęście potem było już tylko przyjemniej. Kandydaci chórem recytowali słowa przysięgi, a na zakończenie otrzymywali Znak Przynależności do Koła: przypinkę z napisem „Entropia", którą przysięgali nosić dumnie i z godnością.
Próba dobiegła końca. Od tej pory, my Najsilniejsi i Najwytrwalsi, możemy czuć się już pełnoprawnymi członkami entropijnej społeczności.

Ala Grudzińska I A

 

 

 


 

 

Entropia na warsztatach z zakresu edukacji globalnej

 

29 listopada 2012r. w Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli WOM odbyły się warsztaty w ramach projektu „Globalnie –odpowiedzialnie”. Udział w nich wzięli także członkowie Entropii z I LO. Były one prowadzone przez animatorów z Fundacji Kultury Chrześcijańskiej „Znak”. Zakres tematyczny obejmował globalne zależności miedzy Północą i Południem. Omawiano przyczyny ubóstwa i możliwości poprawy jakości życia w krajach globalnego Południa oraz Milenijne Cele Rozwoju (pojęcie, cele, założenia, możliwości realizacji w Polsce). Mówiono o świadomej konsumpcji oraz prawach człowieka, roli państw jako instytucji odpowiedzialnych za ochronę praw człowieka, przyczyny i skutki łamania  oraz perspektywy rozwoju praw człowieka)

Info. M.Kaim


STUDIA I PO STUDIACH

 

Czwarta odsłona Akademii Obywatelskiej pod hasłem "Studia i co dalej?" już za nami. Odbyła się ona 15 października w auli Wydziału Zarządzania  Politechniki Częstochowskiej. Zdecydowałem wziąć w niej udział, gdyż  planuję studiować, a debata ta wydawała mi się dobrą okazją do poszerzenia horyzontów. Stronami i zarazem gośćmi byli Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, prof. Barbara Kudrycka, oraz Dyrektor Instytutu Obywatelskiego, Jarosław Makowski. Moderatorem rozmowy była (tradycyjnie już) poseł Izabela Leszczyna.

Dyskutowano o KNOW-ach, bezrobociu, studiach, drugim kierunku studiów, rynku pracy i o wykształceniu. Debatę rozpoczęto od słów premiera Donalda Tuska, którego zacytowała poseł Leszczyna, iż "lepiej być dobrym spawaczem, niż bezrobotnym politologiem". Dyrektor Makowski podkreślał, że każdy powinien studiować to, co kocha i wychodzi mu najlepiej. Zauważył tak, że istnieją pewne rozbieżności między tym, czego oczekują pracodawcy, a tym, co studenci wynoszą z uczelni wyższych. Powiedział także, iż nikt nie ściąga ryzyka ze studenta związanego z bezrobociem oraz zaznaczył, że młodzi ludzie powinni przestać traktować studia i edukację, jak tylko kolejny etap w życiu. Ostateczny wydźwięk wypowiedzi był taki, jak w znanym przysłowiu "każdy jest kowalem swojego losu". Minister Kudrycka zapewniła o przydatności studiów i jako argument przedstawiła pewne statystki, które pokazują, że bezrobocie wśród byłych studentów wynosi 9 %, a wśród osób bez studiów 12 %. Najbardziej zastanawiające jest to, iż wg mnie nie jest to  tak wielka różnica, jak może się zdawać. Mowa była także o dofinansowaniu kierunków technicznych, błędach dotyczących czasu na opisanie planu kwalifikacyjnego, kierunkach krajowych etc.

Na końcu debaty głos otrzymała  publiczność, a w tym i ja. Jako jedyny przedstawiciel szkół średnich zacząłem od komentarza przytoczonej wypowiedzi premiera Tuska przez poseł Leszczynę ("lepiej być dobrym spawaczem, niż bezrobotnym politologiem"). A powiedziałem tak, jak podpowiadał mi rozum i serce – "lepiej być bezrobotnym politologiem, niż nieudolnym premierem". Siedząca za mną dość duża grupa studentów zaczęła bić brawa, lecz dostrzegłem je także po drugiej stronie auli, gdzie zasiadali profesorzy, rektorzy i osoby postronne.  Miałem kilka pytań do pani minister. Otóż dopytywałem się o drugi kierunek studiów – czy będzie on darmowy – oraz o poprawę sytuacji młodych ludzi po studiach na rynku pracy. Minister Kudrycka odpowiedziała, iż w ostatnich latach młodzież traktowała drugi kierunek, jak kolekcję tytułów oraz przepisywała oceny między kierunkami, więc mogła zostać magistrami bez wiedzy. Zapewniła, iż każdy może bezpłatnie uczęszczać na dwa kierunki, jeżeli będzie trzymał wysoki poziom (dostanie za to stypendium rektora). Odnosząc się do pytania o wyjazdach (czy ucieczce) absolwentów, minister Kudrycka wcale nie miała im tego za złe, że zamiast rozwijać się i pracować w ojczyźnie wyjeżdżają z kraju. Podkreśliła nieograniczony przepływ kapitału ludzkiego oraz wolną wolę człowieka w tych sprawach.  Według  mnie to właśnie w głównej mierze państwo powinno zrobić coś , by zatrzymać ludzi w kraju. Na koniec p. Makowski dodał, iż w dzisiejszych czasach trzeba być elastycznym i gotowym do zmiany pracy, co kilka lat, gdyż jest to nieodłączny element życia.  Takie inicjatywy, jak Akademia Obywatelska  to dobra forma edukacji i dyskusji. Na debacie zostało wyjaśnionych wiele spraw związanych ze studiami, lecz brakowało mi osób z opozycji i takich, które czują się zawiedzione przez państwo sytuacją na rynku pracy. Na spotkanie przybyło wielu ludzi, jednak raził brak aktywności studentów, których to spotkanie dotyczyło w głównej mierze. Sama min.Kudrycka i poseł Leszczyna były lekko zaskoczone, że to ja – licealista – zadaję pytania, a nie robią tego studenci. Końcowy wniosek ? Na pewno warto studiować, lecz nie można dyskredytować osób, które skończyły zawodówki i technika, bo często to one lepiej odnajdują się na rynku pracy niż absolwenci uczelni wyższych. A czy warto robić to, co kochamy kosztem mniejszej pensji ? Każdy ma prawo do własnego zdania.

Karol Hajduk  II A

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

„ Na Wschodzie wrze”

W ostatnim czasie mogliśmy zaobserwować wiele ciekawych, ale jakże niepokojących wydarzeń na terenie północnej Afryki i Bliskiego Wschodu. Pod naporem rewolucji spadały głowy pustynnych „dyktatorów”, których obalali zwykli ludzie. XXI-wiecznej Wiosny Ludów nie przetrzymał prezydent Egiptu, Tunezji, Jemenu czy nawet przywódca Libii, Muammar Kadafi. Do poważniejszych protestów doszło jeszcze w Bahrajnie, Sudanie, Maroku czy Libanie, ciągle przelewana jest krew w Syrii. Obalenie głów państw, tam gdzie to zrobiono, miało przyczynić się do polepszenia sytuacji mieszkańców oraz wolności słowa.  Nie zakończyła się jeszcze jedna burza a już wybuchła druga. Wszystko zaczęło się od zamieszczenia antyislamskiego filmiku w sieci, który ośmieszał i obrażał Mahometa. Nie trzeba być geniuszem by domyślić się, co się stało. Najpierw świat obiegła wiadomość o protestach w Libii (Bengazi) i ataku na ambasadę USA tamże. W wyniku zamieszek zginął ambasador Stanów Zjednoczonych oraz trzech innych pracowników. Kto jest winien? Jedni twierdzą, że aktu przemocy dokonali lojaliści Kadafiego, a drudzy że Libijczycy, którzy go obalili. Atak potępiono, a reakcja USA była stanowcza – w kierunku Libii wysłano dwa krążowniki i samoloty bezzałogowe. Ostatecznie ambasada spłonęła, a ludzie zginęli. Ruszyła lawina. Do protestów dochodzi w wielu krajach. W płomieniach stanęły ulice Kairu, Teheranu, Bagdadu, Sany, Tunisu, Rabatu czy Chartumu. Protestujący manifestanci przypuszczają ataki na ambasady USA – rzucają kamieniami, palą flagi i samochody itp. W Sudanie podpalono niemiecką ambasadę oraz zaatakowano ambasadę Wielkiej Brytanii.

Również osoba papieża wywołała protesty w Libanie. Podczas jego przemówienia wybuchły zamieszki, a śmierć poniosła jedna osoba. Jakby tego było mało to Związek Ulmeków zażądał od Benedykta XVI przeprosin za kontrowersyjne słowa wygłoszone 6 lat temu (!) w Ratyzbonie . Wszystko skumulowało się tak nagle i w jednym rejonie, że coś stać się musi. Warto przypomnieć, że film „Niewinni Muzułmanie” przedstawiał Mahometa, jako kobieciarza, który aprobował wykorzystywanie seksualne dzieci oraz kwestionował jego boską działalność.                                                                                                                                 W głowie wciąż pewien mętlik, który dotyczy zabójstwa ambasadora USA w Libii, fali protestów w związku z filmikiem antyislamskim, arabską wiosną ludów i terrorystycznym aktem Breivika. Zestawienie to niebezpieczne i straszne. Po jednej stronie  okrucieństwo oraz fanatyzm części wyznawców islamu a po drugiej rosnąca niechęć , która może przerodzić się w szaleństwo nienawiści, tak jak w przypadku  norweskiego zamachowca. Chciał on zwrócić uwagę na islamski problem w Europie. Oczywiście jego metody potępiam, lecz kto wie – może wkrótce w ogniu staną ambasady w Europie za sprawą muzułmanów ? To dramatyczny problem, bo nic nie może tłumaczyć przelewania niewinnej krwi . Sam odczuwam niechęć do amerykańskiej polityki zagranicznej i islamskiego terroru, więc w tej sprawie jestem pośrodku. Po części rozumiem motywy protestujących, lecz czy w imię obrony religii można  zabijać ludzi!  Jedyne, co teraz pozostaje to obserwowanie wydarzeń w północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie i nadzieja że zamieszki szybko wygasną. Niemniej jest to przykład do czego prowadzi ignorancja i prowokacja (USA) oraz fanatyzm (islamscy manifestanci).

Karol Hajduk II A

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Czego Jaś się nie nauczy ...

10 września  2012 r. w częstochowskiej siedzibie Platformy Obywatelskiej odbyło się trzecie spotkanie Akademii Obywatelskiej zatytułowane „Po pierwsze edukacja, czyli czego Jaś się nie nauczy” zorganizowane przez p. poseł Izabelę Leszczynę. W debacie poruszającej kwestie edukacyjne udział wzięli : minister edukacji  p. Krystyna Szumilas  i jeden ze znanych w częstochowskim kręgu oświatowym nauczycieli – Krzysztof Ponchała z II LO.  Było to zestawienie ciekawe i intrygujące zarazem – minister jako osoba, która z edukacją związana jest od strony czysto merytorycznej i ustawodawczej oraz nauczyciel fizyki i matematyki – teoretyk i zarazem praktyk edukacyjny, były dyrektor. Poruszone zostały ważne kwestie zarówno dla miasta, jak i dla ogółu społeczności szkolnej.  Najobszerniejsza część  dyskusji dotyczyła reformy edukacyjnej przeprowadzonej w 1999 r. (model szkolnictwa wprowadzający szkoły gimnazjalne) jak i tej, która rozgrywa się na naszych oczach, a której „królikiem doświadczalnym” jest rocznik 96, a więc pierwszoklasiści. Któż zaprezentował się ciekawiej?  Pomimo wielkiego szacunku dla pani minister, stwierdzić należy, że to jednak prof. Ponchała wyszedł z tego pojedynku z tarczą. Jego stoickie podejście, jak i  umiejętność prostego i racjonalnego uzasadnienia stawianych przez niego pytań  też sprawiły, iż zyskał on przychylność publiczności, która oszczędziła go podczas dyskusji.  Udowodnił on, że to właśnie doświadczenie w nauczycielskim fachu pozwala na wykazanie błędów w systemie edukacyjnym, tak zaciekle bronionym przez minister edukacji.  Jak wobec tego zaprezentowała się pani Szumilas? Sądzę, iż jej często odchodzące od tematu wypowiedzi, nie porwały publiczności.  Najciekawszym elementem całego spotkania była dyskusja, w której wzięli udział mieszkańcy Częstochowy.  Punkt kulminacyjny został osiągnięty, podczas gdy pani minister została zapytana o to, „ który system edukacyjny był dla niej lepszy – ten sprzed 1999 (zachwalany przez p. Szumilas), czy też może obecny, który wprowadza w życie kontynuując reformę K. Hall.   Minister edukacji zdołała „okrężną drogą” odpowiedzieć na pytanie.  Okazało się jednak, że riposta jej była niezadowalająca, bowiem ów pytający oburzony delikwent, natychmiast opuścił salę. Dyskutowano także na temat pójścia  6-latków do szkół, gimnazjów i wpływu edukacji ekonomicznej w szkołach na unikanie inwestowania w firmy typu Amber Gold.

Spotkanie  było wspaniałą okazją do poznania historii  systemu edukacji jak i uczestniczenia w konfrontacji  dwóch płaszczyzn edukacyjnych – teoretycznej i praktycznej.  Z pewnością członkowie Entropii obecni na sali na długo zapamiętają  trzecią odsłonę Akademii Obywatelskiej.

J. Dawid  IIA

Ranking olimpijski COPTIOSH

Reforma edukacji

Tutoring - nowa filozofia kształcenia

Słowacki OFF