Przejdź do głównej treści

Oficjalna strona I LO im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie Oficjalna strona I LO im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie

Oficjalna strona I LO im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie

Witamy serdecznie na oficjalnej stronie I LO im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie!

Erasmus+ we Francji

Utworzono dnia 04.04.2018, 17:53 przez: Monika Wąsińska
Czcionka:

Marzec był długo wyczekiwanym miesiącem dla pewnej ósemki uczniów naszego liceum. W czwartym tygodniu tego miesiąca odbył się bowiem ostatni wyjazd uczniowski, zorganizowany w ramach realizowanego przez I LO programu Erasmus+. Do malowniczej Francji udała się grupa uczniów, w składzie: Natalia Cieślak, Katarzyna Frącek, Julia Gawron, Angelika Jabali, Marta Gawrońska, Weronika Hadryś, Eryk Kawecki i Krzysztof Piwódzki, pod opieką prof. Jolanty Kuligowskiej – Woszczyny i prof. Tamary Samarcew – szkolnych koordynatorek projektu.

Nasza podróż rozpoczęła się w niedzielę 18 marca, kilkanaście minut po północy, na parkingu przy ul. Focha. Podnieceni i żądni wrażeń, jakie wkrótce miały nas zaskoczyć, stawiliśmy się punktualnie na miejscu zbiórki, ciągnąc za sobą wypchane po brzegi walizki. Pożegnawszy się z naszymi rodzicami, wyruszyliśmy w nieznane. Po drodze na lotnisko w Modlinie, skąd mieliśmy zaplanowany wylot, niemal wszystkich zmorzyła senność. Na miejsce dotarliśmy na około dwie godziny przed odlotem, mieliśmy więc dużo czasu. Szybko i bezproblemowo przeszliśmy odprawę i już wkrótce wznosiliśmy się w przestworza. Dla niektórych z nas był to pierwszy lot samolotem, zatem można powiedzieć, że emocje dosłownie sięgały niebios. Po lądowaniu w Tuluzie, przedostaliśmy się pociągiem do Agen - celu naszej podróży. Przejażdżka słynnym francuskim TGV była kolejną atrakcją, która dostarczyła nam wielu wrażeń. Do hotelu, w którym mieliśmy mieszkać przez następny tydzień, dotarliśmy wczesnym popołudniem. Reszta dnia upłynęła nam na zwiedzaniu okolicy, lepszym poznawaniu się nawzajem oraz oczekiwaniu na naszych zagranicznych przyjaciół, którzy już niebawem mieli do nas dołączyć.

Pierwszy dzień projektu, poniedziałek 19 marca, powitaliśmy wspaniałą, słoneczną pogodą oraz typowo francuskim śniadaniem. Całą grupą udaliśmy się na przystanek autobusowy, skąd przejechaliśmy pod ratusz miejski. Tam zostaliśmy powitani przez panią burmistrz Agen oraz dyrekcję francuskiej szkoły. W krótkich słowach obie wyraziły ogromną radość z możliwości goszczenia nas w swych progach oraz z brania udziału w tak kształcącym i jednoczącym projekcie. Rozdano nam także drobne upominki oraz symbol tego regionu Francji – paczuszki suszonych śliwek. Następnie powróciliśmy do szkoły, gdzie rozpoczęliśmy pracę nad projektem. Grupa rumuńska przedstawiła prezentację podsumowującą poprzednie spotkanie, a pozostałe grupy – prezentacje na temat ich szkół oraz miast. Nauczyciele koordynujący z poszczególnych krajów przedstawili także raporty z  dotychczasowych działań oraz cele spotkania we Francji. Pozostała część dnia upłynęła na zwiedzaniu okolicznych terenów i kompletowaniu niezbędnego w kolejnych dniach zaopatrzenia.

Drugiego dnia projektu, z samego rana udaliśmy się do szkoły. Tam, pan Sebastien Dumerq, francuski koordynator projektu, podzielił nas na siedem międzynarodowych grup, w których mieliśmy pracować przez następne godziny. Pierwsze pięć grup zajmowało się umieszczaniem informacji o projekcie w Internecie i przygotowywaniem specjalnych tablic informacyjnych. Pozostałe grupy miały za zadanie wykonanie tabliczek z piktogramami, które mieliśmy wykorzystać kolejnego dnia, podczas tworzenia szlaku turystycznego. Po zakończonej pracy, udaliśmy się na pożywny obiad do szkolnej stołówki, gdzie mieliśmy także okazję zintegrować się z młodzieżą z francuskiej szkoły. Po tym czasie, nauczyciele odbyli naradę, na której przedstawione zostały wyniki dotychczas podjętych działań. Ustalono także strategię na spotkanie nauczycielskie, które odbędzie się w czerwcu w tureckim Izmidzie. Przez pozostały czas zwiedzaliśmy Agen oraz chętnie korzystaliśmy z wszelkich dobrodziejstw, jakie oferowało nam miasto.

Trzeci dzień projektu był dniem wytężonej pracy. Tego bowiem dnia wyruszyliśmy na Montesquieu Hill, gdzie czekało nas główne zadanie, przewidziane we francuskim planie pracy – wykonanie szlaku turystycznego. Na miejscu zostaliśmy przywitani przez wiceburmistrza Montesquieu, prezesa Stowarzyszenia Spacerowiczów oraz lokalnego artystę rzeźbiarza. Ich krótkie wystąpienia pozwoliły nam zrozumieć, jak niezwykły potencjał turystyczny ma okolica, w której się znajdujemy. Pełni sił zabraliśmy się do pracy. Podzieliliśmy się na grupy i rozpoczęliśmy wykonywanie powierzonych nam zadań. Były one naprawdę różnorakie, od instalowania rzeźb artysty na szlaku, aż po budowanie mostów. Po niedługim czasie oraz krótkim posiłku, wszyscy razem rozpoczęliśmy tworzenie szlaku. Każdy z nas miał do wykonania pewną część operacji. Dzięki zgodnej współpracy i doskonałej komunikacji szybko osiągnęliśmy wyznaczony cel. Powstała doskonale oznakowana i zabezpieczona ścieżka, po której turyści będą mogli szybko i sprawnie się przemieszczać, przy okazji podziwiając obecne tam i dobrze chronione pomniki przyrody. Podczas pracy z uwagą traktowaliśmy drzewa i krzewy, pamiętając o zasadach ochrony środowiska. Wszystkie podejmowane działania wykonane zostały z najwyższą dbałością o naturę. Po ukończonym zadaniu przyszła pora na zasłużony odpoczynek. W ramach tego, rozegraliśmy międzynarodowy mecz piłki nożnej na pobliskim boisku. Wszyscy bawili się znakomicie, a więzi między nami z pewnością uległy zacieśnieniu. Wyczerpani po całodziennej pracy, powróciliśmy do hotelu.

Czwartego dnia obudziliśmy się z wielkim podnieceniem, gdyż na ten dzień zaplanowano dla nas nie lada atrakcje – zwiedzanie malowniczego, niedaleko położonego Bordeaux oraz wyprawę na najwyższe w Europie wydmy, znajdujące się w La Teste–de–Buch. Wyjazd nastąpił dość wcześnie, więc już o godzinie 10 wysiadaliśmy z autokaru w Bordeaux. Tam, wszyscy dostaliśmy ponad dwie godziny czasu na obejrzenie miasta. Każdy na własną rękę zwiedzał przepiękną stolicę Nowej Akwitanii, rozkoszując się widokiem architektonicznych perełek, takich jak Wielki Teatr czy Katedra Świętego Andrzeja. Wielu z nas zdecydowało się także na zakupy. Po zakończonym zwiedzaniu oraz zjedzonym lunchu, kontynuowaliśmy wycieczkę, zmierzając w stronę Dune du Pyla – najwyższej w Europie wydmy, zwanej Wielką Wydmą Piłata, mierzącej 2,7km oraz mającej ponad 110m wysokości. Po dotarciu na miejsce wszyscy z ochotą rozpoczęliśmy wspinaczkę. Ze szczytu wydmy, położonej pomiędzy gęstym lasem a Oceanem Atlantyckim, rozciągał się naprawdę zapierający dech w piersiach widok. Niektórzy z nas zdecydowali się nawet na zbiegnięcie z wydmy, by dotknąć fal oceanu. Przez cały czas dopisywała nam wspaniała pogoda, skąpany w słonecznych promieniach Atlantyk wyglądał więc niezwykle pięknie. Te wrażenia i widoki z pewnością pozostaną w naszej pamięci już na zawsze. Zmęczeni, lecz rozradowani powróciliśmy do autokaru, by zebrać niezbędne siły. Tego bowiem dnia czekała na nas jeszcze jedna atrakcja – kończąca projekt impreza w szkole. Pomimo niedawnego zmęczenia, wszyscy z ochotą rzuciliśmy się w wir zabawy, radując się po raz kolejny z możliwości uczestniczenia w tak wspaniałym projekcie. Impreza była naprawdę oryginalna, francuscy koordynatorzy po raz kolejny zaskoczyli wszystkich swym zaangażowaniem i organizacją. Pełni wrażeń i nowych doświadczeń powróciliśmy do hotelu, gdzie od razu zapadliśmy w sen, wyczerpani całodziennymi doznaniami, mając brzuchy pełne specjałów francuskiej kuchni, jakich mogliśmy spróbować podczas bankietu.

Piątkowy poranek powitaliśmy niewielkim deszczem, który jednak nie zdołał zmyć uśmiechów z naszych twarzy. Dzień rozpoczęliśmy od wizyty w szkole, by przetestować działanie zaprojektowanych przez nas uprzednio QR kodów, kierujących na stronę projektu. Następnie, wszyscy wypełnialiśmy ankietę internetową, gdzie wypowiedzieliśmy się na temat projektu oraz nowych doświadczeń, jakie zdobyliśmy dzięki uczestniczeniu w nim. Po krótkim spacerze ulicami Agen, powróciliśmy do szkoły i udaliśmy się na krótką wycieczkę na górę Pech de Berre, skąd rozciągał się wspaniały widok na cały krajobraz Agen – winnice, pola uprawne oraz wyjątkowe miejsce połączenia dwóch rzek, Garonny i Loty, przepływających przez okoliczne tereny. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na krótki czas, by zwiedzić lokalny zakład produkcji suszonych śliwek, zachowujący tradycyjne zasady i sposoby wytwarzania przetworów. Z uwagą słuchaliśmy historii zakładu opowiadanej przez właścicielkę, mieliśmy także okazję do degustacji niektórych produktów oraz dokonania zakupów. Po powrocie do hotelu wybraliśmy się po prowiant do pobliskiego marketu. Podczas ostatniej wspólnej kolacji, nasi tureccy przyjaciele zaprezentowali nam swe muzyczne umiejętności, czym wzbudzili powszechny aplauz i uznanie. Od francuskich gospodarzy otrzymaliśmy drobne upominki, wspólnie spędziliśmy także ostatni wieczór, bawiąc się ze sobą aż do późna. Wymieniliśmy się również adresami kont na portalach społecznościowych i obiecaliśmy utrzymywać kontakt.

Sobotę powitaliśmy nieco zasmuceni, wiedzieliśmy bowiem, że nadszedł czas rozstania. Razem z turecką grupą udaliśmy się do Tuluzy, gdzie pożegnaliśmy ich na lotnisku, a sami udaliśmy się do nowego hotelu, gdyż nasz lot zaplanowany był dopiero na niedzielę. Po pozostawieniu bagaży, wyruszyliśmy na zwiedzanie Tuluzy. Miasto wzbudziło na nas niemal tak wielkie wrażenie jak obejrzane niedawno Bordeaux. Z ogromną ochotą podziwialiśmy zabudowania miejskie, skorzystaliśmy także z możliwości odwiedzenia kilku perełek architektury. Następnie zjedliśmy popołudniowy posiłek i powróciliśmy do hotelu. Ostatni wieczór we wspólnym gronie przeznaczyliśmy na wspólną zabawę, pamiętając jednak, by wcześnie udać się do łóżek.

W niedzielny poranek pobudkę mieliśmy dość wczesną. By zdążyć na odprawę, wszyscy szykowaliśmy się w ekspresowym tempie. Po przejściu niezbędnych procedur, zajęliśmy wygodne miejsca w samolocie, który przetransportował nas do Warszawy. Około południa lądowaliśmy w Modlinie. Busem przedostaliśmy się do centrum miasta, zjedliśmy szybki posiłek i pociągiem powróciliśmy do Częstochowy, gdzie powitali nas, szczęśliwi na nasz widok, nasi rodzice.

Jestem niezwykle zadowolony z udziału w projekcie. Dzięki niemu przeżyłem kolejną wspaniałą przygodę. Zwiedzenie jednego z najpiękniejszych zakątków Francji i kształtowanie umiejętności językowych to nie wszystkie korzyści, jakie przyniósł nam wyjazd. Przede wszystkim poznaliśmy cudownych ludzi, zyskaliśmy także wspaniałe doświadczenia i dowiedzieliśmy się wiele o francuskiej kulturze i obyczajach. Nigdy nie zapomnę cudownych chwil, których doświadczyłem podczas tego projektu i zdecydowanie polecam wszystkim angażowanie się w podobne przedsięwzięcia.

Eryk Kawecki IIa

 

Biuletyn Informacji Publicznej 1 L.O. w Częstochowie

Licznik odwiedzin:

W tym tygodniu: 2414

W poprzednim tygodniu: 2405

W tym miesiącu: 5337

W poprzednim miesiącu: 10764

E-dziennik

Ranking olimpijski COPTIOSH

Tutoring - nowa filozofia kształcenia

Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół 1 Liceum im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie

Sto lat dla Niepodległej – kartka z kalendarza

Pismo literacko-publicystyczne

SłowackiArt

Kalendarium

Grudzień 2018
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nie
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6

Nie spóźnij się

Dzwonki!
1. 7.30 - 8.15
2. 8.15 - 9.00
3. 9.10 - 9.55
4. 10.05 - 10.50
5. 11.10 - 11.55
6. 12.05 - 12.50
7. 13.00 - 13.45
8. 13.55 - 14.40
9. 14.50 - 15.35
10. 15.40 - 16.25
11. 16.30 - 17.15

Reforma edukacji

Nasi fani

Wirtualny spacer

Wirtualny spacer po szkole

                        

Job shadowing

Nakrętkowa Częstochowa

LICZNIK 2018/2019: 

16 930 szt.